jeśliś wiary swej nie pewien
jeśliś w wątpliwość popadł
jeśliś byt swój zagubił
zerwij łańcuchy
w miejscu trzymające
zetrzyj w pył mur co dookoła
wybudowany został
w perzynę obróć
porządek pozorny
a gdy wyzwolony staniesz na przepaści
skraju
gdzie pod stopami Twymi skarpa
w chmurach nieboskłonu niknąca
krok w przód zrób
taki mały
taki śmiały
taki nieodwołalny
chwilą się delektuj najlepiej jak
umiesz
chwilę łap najbardziej jak możesz
a gdy spadniesz
gdy cel osiągniesz
gdy czas zwolni, zatrzyma się i
pryśnie
gdy na drugą stronę lustra
przejdziesz
gdy nic już nie pozostanie
poznasz odpowiedzi na wszystkie pytania
wrócona Ci zostanie wszelka
zapomniana wiedza
zanim jednak do absolutu powrócisz
poznasz jeszcze jedno pytanie
poznasz jeszcze jedną odpowiedź
pytanie zaskakujące
odpowiedź nieoczywistą
„dlaczego krok ów czyniąc
chciałeś spaść?”
|